Jak się czujesz w swoich relacjach? - Psychologia Dziecka

Różnimy się. Kolorem oczu, długością włosów, sposobem chodzenia, marzeniami, temperamentem. I… stylem przywiązania. Pedagodzy i psycholodzy z pewnością mieli wiele zajęć na temat teorii więzi. Zwykle jednak o stylach przywiązania mówi się w kontekście dzieci (tutaj warto wspomnieć o znanej procedurze obcej sytuacji Mary Ainsworth*). Poziom bezpieczeństwa w relacjach we wczesnym dzieciństwie wpływa na całe życie (to nie oznacza, że je determinuje – świadomość posiadanych zasobów buduje sprawczość). W tym artykule przyjrzymy się temu, w jaki sposób ludzie o różnych typach więzi budują relacje.

Możliwe, że będziesz się z utożsamiał z poniższymi wypowiedziami – w tym miejscu chcę Ci powiedzieć, że człowiek „nie składa się” tylko z jednego typu więzi. Właściwie jest tak, że mamy procentową zawartość każdego z nich i przeważnie dominuje jeden.

I pamiętaj – jeśli nie odnajdziesz się w bezpiecznym typie więzi to nie znaczy, że to już koniec i zawsze będziesz uciekał, pozostawał za wszelką cenę lub naiwnie ufał. Człowiek jest plastyczny – jeśli tylko chcesz, możesz pracować nad swoim typem więzi. Polecamy skorzystać z terapii w najbardziej odpowiadającym Ci nurcie (np. humanistycznym, Gestalt, poznawczo-behawioralnym, integratywnym, psychodynamicznym…).

Jestem bezpieczny i sprawiam, że ty też możesz się tak czuć

Czuję się ze sobą w porządku. Lubię siebie, ale znam też własne wady, które nie przeszkadzają mi myśleć o sobie dobrze. Daję z siebie dużo, ale również potrafię brać. Nie pozwalam się wykorzystywać. Wyrażam emocje i jestem asertywny. To wszystko sprawia, że możesz czuć się bezpieczne w relacji ze mną, bo nie manipuluję, nie zgadzam się na bylejakość, wyrażam emocje wprost i nie uciekam przed konfrontacją. Jednocześnie nie dążę za wszelką cenę do bycia w związku romantycznym – nie muszę w nim być, bo szczęście czerpię przede wszystkim ze swojego wnętrza.

Uciekam przed bliskością

Co? Chcesz porozmawiać? Przepraszam, nie teraz.
Wiem, wiem, że nie odbierałem. Na razie nie mogę rozmawiać.
Ghosting? No może i przestałem się odzywać…
Bo ty się narzucasz! Tłamsisz moją niezależność. A ja jestem niezależny!
Co? No, może i trochę boję się intymności. I bliskości. Po prostu na nikim nie mogę polegać!
Tak, dużo pracuję. Chyba po to, żeby coś sobie udowodnić albo zagłuszyć.
Niektórzy odbierają mnie jako zimną osobę.  A ja uważam, że zasługuję i potrzebuję bliskich relacji. Tylko… tylko nie bardzo mogę ufać. Boję się, że mnie skrzywdzisz. Poza tym, w relacjach są problemy. Ja nie lubię o nich rozmawiać. Wolę uznawać, że nie istnieją albo po prostu je zignorować.

Trzymam się ciebie mocno, bo boję się, że odejdziesz  

Boję się. Że zrobiłem coś nie tak. Że cię stracę. Że przez mój błąd przestanę zasługiwać na twoją miłość. Że odejdziesz tak nagle i będę sam. Chcę być blisko ciebie. Zostanę za wszelką cenę. Zrobię wszystko, żebyś mnie nie porzucił, bo tak bardzo cię potrzebuję. Ja nic nie znaczę. W ogóle niewiele umiem i nic mi nie wychodzi. Znasz tezę o dwóch połówkach i szukaniu tej drugiej? Ja się tak właśnie czuję przez całe życie – jestem jakąś marną połową, niczym więcej. Ale nie zostawiaj mnie. Bez ciebie znaczę jeszcze mniej.

Ufam ci bardziej niż sobie  

Ufam ci. Coś ty, przecież wiem, że to nie zdrada! Na pewno byś mi tego nie zrobiła. Wiem, że czasami jestem zbyt szczery, ale ja po prostu totalnie mogę na tobie polegać i ci ufać. Więc mówię o wszystkim. I wiem, że jestem czasem trochę chwiejny emocjonalnie… No dobra, bardzo chwiejny. Ale proszę, nie zostawiaj mnie… Kocham ciebie nad życie i skoczę za tobą w ogień! Nie wiem, czym zasłużyłem, że mnie kochasz. Raczej niczym – ja jestem niczym. Ale zrobię dla ciebie wszystko, bo jesteś najwspanialsza, najcudowniejsza, najlepsza – ideał!

Jak ci się czytało te wypowiedzi ludzi o różnych stylach przywiązania? W których z nich się odnajdujesz? I jak myślisz – która wypowiedź najmocniej przypomina twoją narrację?

Celowo nie napisałam w nagłówkach, jakie style prezentują kolejne wypowiedzi, żeby ci nic nie sugerować. Jednak teraz Ci to zdradzę 🙂
Zostały one zapisane w tej kolejności: bezpieczny, unikowy, lękowo-ambiwalentny, zdezorganizowany.

Bezpieczny styl przywiązania (jestem bezpieczny i sprawiam, że ty też możesz się tak czuć) kształtuje się wtedy, gdy rodzice dziecka są wyrozumiali i godni zaufania, wspierający i bliscy. Unikowy typ więzi (uciekam przed bliskością) jest z kolei jest domeną dzieci wychowywanych bez wystarczającej bliskości rodzica, więc w rezultacie były one zmuszone poradzić sobie same, żeby przetrwać (np. zimny chów). Gdy opieka rodziców jest nieprzewidywalna dziecko zaczyna odczuwać lęk przed nieobecnością i ulgę wymieszaną ze złością, gdy rodzic jest obecny. To kształtuje więź lękowo-ambiwalentną (trzymam się ciebie mocno, bo boję się, że odejdziesz). Czasem w domu pojawia się przemoc (emocjonalna, fizyczna, seksualna, ekonomiczna i zaniedbanie), która sprawia, że dziecko zaczyna przejawiać więź zdezorganizowaną.

Co z tym wszystkim zrobić?

Jeśli odnalazłeś się w jakimkolwiek innym typie przywiązania niż bezpieczny to znak, że warto podjąć pracę terapeutyczną. Czasem ta praca będzie wymagała dotknięcia traum z dzieciństwa, powrotu do poczucia samotności lub złości. Każdy kolejny krok postawiony w stronę typu bezpiecznego sprawi, że będziesz coraz bardziej cenił samego siebie. Twoja relacja ze sobą będzie bezpieczna, a to przełoży się na inne relacje w twoim życiu.

Gdzie szukać informacji?
Znajdziesz u nas mądre artykuły na ten temat:

Istnieją także wartościowe książki, które przekazują praktyczną wiedzę o teorii więzi (np. Levine A., Heller R., Partnerstwo bliskości, 2020).

Mamy materiały, z których warto korzystać w pracy z ludźmi nad ich typem przywiązania. Niektóre z nich znajdziesz niżej 🙂

* Procedura obcej sytuacji autorstwa Mary Ainsworth – metoda badania typu więzi. Polega na obserwacji zachowania dziecka w sytuacjach obecności opiekuna, wyjścia opiekuna z pomieszczenia i jego powrotu oraz pojawienia się obcej osoby.

_______________________________________________________________

Bibliografia

A. Kotarba, Wczesnodziecięce przywiązanie a dorosłe relacje : determinizm czy niezależność?, [w:] “Rocznik Naukowy Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej w Bydgoszczy. Transdyscyplinarne Studia o Kulturze (i) Edukacji” nr 6, Bydgoszcz 2011, s. 87-96.

_______________________________________________________________

Jak budować bezpieczną więź u dzieci? Wykorzystaj do tego te materiały:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *